wtorek, 21 maja 2013

Rozdział 8

Gdy tak staliśmy zastanawiałam się czy On mnie nie porzuci po tym co się wydarzyło. Przytuliłam się do Niego jeszcze mocniej, a z oczu spłynęły mi łzy.
Justin:Ejj.. co jest?
Ja:Nic naprawdę...
Justin:Jak to nic jak widzę..!
Ja:No dobrze... Po prostu boje się, że znowu stracę dla mnie ważną osobę...
Justin:Nie bój się mnie nigdy nie stracisz...
Pocałował mnie w policzek i mocno przytulił. Justin musiał już iść, więc poszłam Go odprowadzić, a następnie wróciłam do pokoju. zobaczyłam, że na stole leżą 3 bilety, a obok nich karteczka. Na mojej twarzy od razu pojawił się uśmiech. Zaczęłam czytać. "Wiem, że nie byłaś jeszcze na moim koncercie. Pomyślałem, że to Cie ucieszy. :***" Szybko zadzwoniłam do Natalie i o wszystkim powiedziałam. Koncert miał być już na następny dzień, więc umówiłyśmy się i zaprosiłyśmy jeszcze David'a. Położyłam się spać i dość szybko zasnęłam. Natalie razem z David'em przyszła do mnie już o 11, koncert miał się odbyć już o 16. Zaczęłam wybierać ciuchy, następnie zrobiłam makijaż i wyprostowałam włosy. Gdy spojrzałam na zegarek była już 14, więc zaczęliśmy się zbierać na autobus. Będąc już na miejscu stanęliśmy w wielkiej kolejce. Nagle podeszła do nas jakaś kobieta i spytała
K:to Ty jesteś Lili?
Ja:Tak
K:Więc chodź ze mną.
Kobieta zabrała nas pod samą scenę, a następnie zostawiła moje kuzynostwo i zabrała mnie do jakiegoś pomieszczenia....

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz