To była ona Selena. Justin siedział tyłem więc jej nie widział. Od razu zauważył moją minę. Nie byłam szczęśliwa gdy ją zobaczyłam. Natalie i David byli podnieceni, bo była to SELENA GOMEZ. Justin odwrócił się i zobaczył ją. Widziałam jego wyraz twarzy. Był podobny do mojego. Z resztą cały zespól był zły, że ona się pojawiła. Justin spojrzał na mnie oczami mówiącymi "ja to załatwię, przepraszam za nią . Przytaknęłam. Juju wstał od stołu i podszedł do Seleny. Kącikiem oka patrzyłam na nich, czy nic nie kombinuje... Martwiłam się o niego, bo jej każdy chłopak mógł ulegnąć.**rozmowa S i J**
S: Hej seksiak!! - dała mu buziaka w policzek . Zacisnęłam pieść.
J: Odsuń się. I nie mów tak do mnie. Co ty tu robisz ?!?!?-warknął.. był wściekły
S: Słyszałam , że będziesz tu na kolacji i pomyślałam ze ucieszysz się.
J: Co?!? Hahaha!! Czemu miałbym się cieszyć akurat z Twojego podkreślam Twojego przyjścia tutaj.?? NIE KOCHAM CIE ROZUMIESZ. KOCHAM.........- Justin wygarnął jej i wrócił do stołu Selena stała tam wryta po czym podeszła do stołu.
S: Hejka wszystkim!!W: hej.-wyczujcie ze mówili to bez entuzjazmuSelenka dosiadła się do nas . Oczywiście usiadła kolo Justina. Widziałam, że każdy był na nią zły. Chyba ja byłam zazdrosna?!
Ja: przepraszam was na chwilkę-wstałam i udałam się do toalety. Zauważyłam, że Selena poszła za mną.
S: nie wygrasz ze mną. Nigdy !! On jest mój. Rozumiesz?- warknęła jadem
Ja: On ma imię. I ja z nikim nie walczę o MOJEGO chłopaka. Przegrałaś. Nie moja wina, że nie zaspokajałaś jego potrzeb.- powiedziałam jej prosto w twarz. Selena się zaczerwieniła i opuściła budynek bez pożegnania
Justin:Jak to zrobiłaś??- pocałował mnie w policzek
Ja: Justin...Po prostu szczerze sobie z nią porozmawiałam.- powiedziałam z zadowoleniem
J: Kochamm cię myszko- namiętnie mnie pocałował Oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Gdy skończyliśmy kolacje ja, Justin & Pattie pojechaliśmy do jej domu. Natalie pojechała z Chtisianem do niego, a David z jakaś tancerka do niego.
** w domu **
Pattie: Jestem zmęczona położę się spać Nie rozrabiajcie tylko. I nie bądźcie głośno.-powiedziała i poszła do siebie
Ja i Justin: Dobrze. Dobranoc.- powiedzieliśmy razem.Następnie obejrzałam jakiś film z Juju. Zasnęłam wtulona w jego gorący tors. Kiedy Justin chciał zanieść mnie do swojego pokoju powiedziałam ze muszę iść do domu. Na co on zaprzeczył.
Justin:Dziś śpisz u mniee kotku.- szepnął mi do ucha.-
Ja: Dobrze- wymamrotałam zaspana.Położyliśmy się spać. Oczywiście wtuliłam się w tors chłopaka. Spało mi się idealnie.
**rano**
Obudziłam się wtulona w.... kołdrę. Justina nie było. Słyszałam tylko jak rozmawia ze swoja mamą na dole i tłucze się talerzami. Ogarnęłam się troszeczkę i w szlafroku zeszłam na dół.
Pattie: Dzień dobry słoneczko
Ja: Dzień dobry. Dziękuję dobrze Justin podszedł przytulił mnie i pocałował namiętnie. Niestety ten magiczny pocałunek trwał kilka sekund, ponieważ Pattie przerwała nam i i powiedziała żebyśmy szli do stołu Przy stole czekaliśmy na nią ok. 10 minut. Pattie weszła do jadalni z tacą w ręku na której było....
.---------------------------------------------------------------
Hej ! To mój drugi rozdział. Podoba wam się ?? Przepraszam że taki krótki.
//Iza
cudneee *,*
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuje aww kochamcie
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń