**LILI POV**
Obudziłam się rano. Dokładnie była godzina 8:56. Pospałabym dłużej ale nie,ponieważ z łóżka zerwały mnie poranne młdłości. Potem ogarnełam się toszczke i zeszłam pocichutku na dół włączyłam TV i wybrałam kanał 4funtv bo często leci tam Juju. Przyciszyłam i zaczełam myśleć.
**MYŚLI LILI**
Musze pojechać do swojego domu i zabrac swoje rzeczy bo u Jusa nie mam ich za dużo. Znając życie Justin nawet nie myślał nad swoim świadkiem. Pewnie miał trzy typy: Chaz,Christian,Rayan. Ja miałam tylko Natalie więc ją wybrałam. Na miejscu Juju wybrała bym Chaza ponieważ...nie wiem. Tak poprostu jakby to powiedzieć jest najbardziej normalny i przyzwoity. Jak już będe miała swoje rzeczy to kupie z moim ukochanym dom. Nasz wymarzony dom. Będzie duży. Przed domem będzie duże podwórko za domem będzie ogród i plac zabaw dla naszych dzieci.(planuje przynajmniej 2).Gdy wejdzie sie do środka po prawo bedą 3 schodki prowadzące do ogromnego salonu. A gdy pójdzie sie na lewo będzie jadalnia a za nią kuchnia. Bedą też schody prowadzące na góre. A tam:nasza sypialnia,odzielne pokoje dla dzieci,łazienka (2-3),sala kinowa. I przy ogrodzie będzie taras i altanka gdzie bedzieny spędzać romantyczne wieczory.Została jeszcze data ślubu,sukienka,zaproszenia,sala,goście,kościół i dekoracje. Mam nadzieje że Justin mnie z tym samej nie zostawi.Data? Jest lato. Może za 3-4 tygodnie.Sukienka,pojade z Natalie i kupie.Zaproszenia,sala,goście,dekoracje i kościół wybore na spokojnie Justinem...chyba xD.
Obudziłam się rano. Dokładnie była godzina 8:56. Pospałabym dłużej ale nie,ponieważ z łóżka zerwały mnie poranne młdłości. Potem ogarnełam się toszczke i zeszłam pocichutku na dół włączyłam TV i wybrałam kanał 4funtv bo często leci tam Juju. Przyciszyłam i zaczełam myśleć.
**MYŚLI LILI**
Musze pojechać do swojego domu i zabrac swoje rzeczy bo u Jusa nie mam ich za dużo. Znając życie Justin nawet nie myślał nad swoim świadkiem. Pewnie miał trzy typy: Chaz,Christian,Rayan. Ja miałam tylko Natalie więc ją wybrałam. Na miejscu Juju wybrała bym Chaza ponieważ...nie wiem. Tak poprostu jakby to powiedzieć jest najbardziej normalny i przyzwoity. Jak już będe miała swoje rzeczy to kupie z moim ukochanym dom. Nasz wymarzony dom. Będzie duży. Przed domem będzie duże podwórko za domem będzie ogród i plac zabaw dla naszych dzieci.(planuje przynajmniej 2).Gdy wejdzie sie do środka po prawo bedą 3 schodki prowadzące do ogromnego salonu. A gdy pójdzie sie na lewo będzie jadalnia a za nią kuchnia. Bedą też schody prowadzące na góre. A tam:nasza sypialnia,odzielne pokoje dla dzieci,łazienka (2-3),sala kinowa. I przy ogrodzie będzie taras i altanka gdzie bedzieny spędzać romantyczne wieczory.Została jeszcze data ślubu,sukienka,zaproszenia,sala,goście,kościół i dekoracje. Mam nadzieje że Justin mnie z tym samej nie zostawi.Data? Jest lato. Może za 3-4 tygodnie.Sukienka,pojade z Natalie i kupie.Zaproszenia,sala,goście,dekoracje i kościół wybore na spokojnie Justinem...chyba xD.
Bałam
się że niszcze Justinowi karierę. Może on nie chce tego dziecka,ono
zniszczy mu cała karięre.Chyba jest tego świadomy że gdy urodzi sie
dziecko koncerty bedą odbywać sie rzadziej. Wolała bym żeby przez te 4-5
lat życia naszego dziecka nie było wogóle sławnego Justina Biebera
tylko żeby był kochający mąż i ojciec. Ale wiem że nie moge tego zrobić
Beliebers. Może sie myle. Może on chce mieć dziecko. Nie wiem ale wiem
jedno że na 100% kocha mnie.Moje rozmyśle nia przerwał mòj narzeczony
**JUSTIN POV**
Siedziała na kanapie,widać było że myśli
-Ile tak już myślisz??-zapytałem
-O matko!!!Nie skradaj sie tak.Nie moge sie denerwować.A która jest godzina??
-Przepraszam. Ok 11.
-Woah.Mysle tak ok.2 godzin.
-Omg. Nad czym tak myślałaś??
-Nad dzisiejszym dniem i przyszłością.
-Hmm...może dokładniej,co?
-Więc.Mam do ciebie kilka pytań.
-Ok detekywie.Jestem gotowy na wszystko-powiedziałem
-Wybrałeś już świadka??-zapytała
-Uhhh...zapo..tak.To bedzie Chaz bo..jest normalny
-Tak...zapomniałeś o świadku prawda??
-Tak.Przeraszam.Pytaj dalej-próbowałem zmienić temat
-Ok?Wiesz że mam pare ciuszków u ciebie.Ale to zamało,więc dziś jedziemy do mnie po moje wszystkie rzeczy.Później tak jak obiecałeś jedziemy kupić nasz dom.-powiedziałam.stanowczo
-Ok,mi pasuje
-Musimy razem pojechać po zaproszenia. Kogo wgl zaprosimy?
-Ok jeszcze dziś je kupimy.Zaprosimy...twoich rodziców i twoją rodzine.Natalie i Christiana,Davida i Emily,Isabelle i Chza.Moją mamę i tatę z jego partnerką oraz Jazzy i Jaxonem.
**JUSTIN POV**
Siedziała na kanapie,widać było że myśli
-Ile tak już myślisz??-zapytałem
-O matko!!!Nie skradaj sie tak.Nie moge sie denerwować.A która jest godzina??
-Przepraszam. Ok 11.
-Woah.Mysle tak ok.2 godzin.
-Omg. Nad czym tak myślałaś??
-Nad dzisiejszym dniem i przyszłością.
-Hmm...może dokładniej,co?
-Więc.Mam do ciebie kilka pytań.
-Ok detekywie.Jestem gotowy na wszystko-powiedziałem
-Wybrałeś już świadka??-zapytała
-Uhhh...zapo..tak.To bedzie Chaz bo..jest normalny
-Tak...zapomniałeś o świadku prawda??
-Tak.Przeraszam.Pytaj dalej-próbowałem zmienić temat
-Ok?Wiesz że mam pare ciuszków u ciebie.Ale to zamało,więc dziś jedziemy do mnie po moje wszystkie rzeczy.Później tak jak obiecałeś jedziemy kupić nasz dom.-powiedziałam.stanowczo
-Ok,mi pasuje
-Musimy razem pojechać po zaproszenia. Kogo wgl zaprosimy?
-Ok jeszcze dziś je kupimy.Zaprosimy...twoich rodziców i twoją rodzine.Natalie i Christiana,Davida i Emily,Isabelle i Chza.Moją mamę i tatę z jego partnerką oraz Jazzy i Jaxonem.
,moją rodzine,naszych zbajomych i to chyba wszystko.Bedzie nas ok.300-400.-powiedziałem
-Jutro wybierzemy datę ślubu i pojedziemy zamówić kościół i sale na wesele.
-Dobrze.Wszystko dla mojej narzeczonej-matko jak to pięknie brzmi
-I najważniejsze. Jak już wszytko załatwimy jedziesz z Chazem nowy garnitur a ja z Natalie jade kupić suknie i dodatki.
-Co?!Po co mi nowy garnitur mam ich chyba z 10
**LILI POV**
Rozmawiałam z nim na temat ślubu.I wyskoczył mi z tekstem:
-Co?!Po co mi nowy garnitur mam ich chyba z 10
-To dla mnie najważ nienszy dzień w życiu a ty chcesz iść w starym garniturze?!?!Nienawidze cie!!!-wykrzyczałam mu w twarz i pobiegłam.do łazienki zamykając sie w niej oczywiście zaczełam płakać. Przez ciąże mam wachania nastrojów.
-Kochanie przepraszam.Kupie ten garnitur To dla mnie też ważny dzień.Prosze wyjdź-prosił mnie tak chyba 10 minut.Postanowiłam wyjść.
-Nie Justin to ja przepraszam.Mam wachania nastrojów i nie moge sie denerwować.Powinnam z tobą poprostu pogadać a nie sie drzeć.Tak na prawde to cie nie nienawidze tylko cie kocham i przepraszam-rzuciłam mu się na szyje
-Nic nie szkodzi kochanie.Chce żeby ten dzień był wyjątkowy dla mnie jak i dla ciebie.Też cie kocham
Posziśmy robić śniadanie.I znowu był problem co zjeść.
-Seksiak co zjemy na śniadanie-zapytałam
-Może naleśniki z bitą śmietaną i karmelem?
-Taak.
-Ok.To do roboty
-Co?!Jestem w ciąży i nie powinnam sie przemęczać-powiedziałam "zła i zdziwona"
-Ok?To ty idź sie połóż,a ja zrobie.-zdziwił sie
-Jutro wybierzemy datę ślubu i pojedziemy zamówić kościół i sale na wesele.
-Dobrze.Wszystko dla mojej narzeczonej-matko jak to pięknie brzmi
-I najważniejsze. Jak już wszytko załatwimy jedziesz z Chazem nowy garnitur a ja z Natalie jade kupić suknie i dodatki.
-Co?!Po co mi nowy garnitur mam ich chyba z 10
**LILI POV**
Rozmawiałam z nim na temat ślubu.I wyskoczył mi z tekstem:
-Co?!Po co mi nowy garnitur mam ich chyba z 10
-To dla mnie najważ nienszy dzień w życiu a ty chcesz iść w starym garniturze?!?!Nienawidze cie!!!-wykrzyczałam mu w twarz i pobiegłam.do łazienki zamykając sie w niej oczywiście zaczełam płakać. Przez ciąże mam wachania nastrojów.
-Kochanie przepraszam.Kupie ten garnitur To dla mnie też ważny dzień.Prosze wyjdź-prosił mnie tak chyba 10 minut.Postanowiłam wyjść.
-Nie Justin to ja przepraszam.Mam wachania nastrojów i nie moge sie denerwować.Powinnam z tobą poprostu pogadać a nie sie drzeć.Tak na prawde to cie nie nienawidze tylko cie kocham i przepraszam-rzuciłam mu się na szyje
-Nic nie szkodzi kochanie.Chce żeby ten dzień był wyjątkowy dla mnie jak i dla ciebie.Też cie kocham
Posziśmy robić śniadanie.I znowu był problem co zjeść.
-Seksiak co zjemy na śniadanie-zapytałam
-Może naleśniki z bitą śmietaną i karmelem?
-Taak.
-Ok.To do roboty
-Co?!Jestem w ciąży i nie powinnam sie przemęczać-powiedziałam "zła i zdziwona"
-Ok?To ty idź sie połóż,a ja zrobie.-zdziwił sie
-Co ty?!Żartowałam.Pomoge ci.
-Ohhh ty-podszedł do mnie łapiąc mnie w tali i całując mnie w szyje.Odchyliłam głowe kładąc ja na jego ramieni.Zrobiliśmy i zjedliśmy śniadanie.
-To jak dzwonisz do Chaza i prosisz go na świadka?
-Aa no tak.Już dzwonie-wyszedł i zadzwonił
**ROZMOWA TELEFONICZNA.J-JUJU C-CHAZ**
J:Hej stary.Jest sprawa
C:Emka brachu.Jaka?Już sie boje.Haha
J:Biore ślub z Lili i chciałem sie ciebie zapytać czy nie zechciałbyś być moim świadkiem?
C:O stary rozwijasz sie.Jasne.Będe zaszczycony.
J:Dzieki.A teraz lece na zakupy życia z moją narzeczoną.Dzięki i narka
C:Spoko.Dozo.
**PO ROZMOWIE W DOMU**
-Ok misiek teraz do ciebie po rzeczy,tak??
-Oo widze że pamiętasz.Tak.Tylko wiesz..
-No co??Mów.
-Nie możemy jechac twoim Ferrari bo moje rzeczy sie tam nie zmieszczą.
-Woah kochochanie Land Rover ci wystarcza?-zapytał śmiejąc sie
-Ha ha.Bardzo śmieszne.Tak wystarczy.I weź kase na:dom,paliwo,zaproszenia.Ja wezmę z donu moje oszczędności.
-Ok.A gdzie byś chciała dokładnie ten dom??
-Nwm.Tak żeby był blisko twojego i mojego domu i centrum.
-Da sie załatwić-pocałował mnie w policzek.
-Wychodzimy?-zapytałam
-Uh?Tak
Jechaliśmy do mnie ok.27 minut.
**U MNIE W DOMU**
Rodziców nie było więc zostawiłam im kartke:
Hejcia.Byłam w domu ale was nie zastałam.Zabrałam swoje rzecy bo wyprowadzam sie do nowego domu z Justinem.Zadzwońcie jak bedziecie już w domu.Wasza Lili.
Wziełam z Jusem jakieś kartony i walizki.
-ok to ja spakuje ubrania a ty moje graty,ok?-zapytalam
-Ok.
-Ohhh ty-podszedł do mnie łapiąc mnie w tali i całując mnie w szyje.Odchyliłam głowe kładąc ja na jego ramieni.Zrobiliśmy i zjedliśmy śniadanie.
-To jak dzwonisz do Chaza i prosisz go na świadka?
-Aa no tak.Już dzwonie-wyszedł i zadzwonił
**ROZMOWA TELEFONICZNA.J-JUJU C-CHAZ**
J:Hej stary.Jest sprawa
C:Emka brachu.Jaka?Już sie boje.Haha
J:Biore ślub z Lili i chciałem sie ciebie zapytać czy nie zechciałbyś być moim świadkiem?
C:O stary rozwijasz sie.Jasne.Będe zaszczycony.
J:Dzieki.A teraz lece na zakupy życia z moją narzeczoną.Dzięki i narka
C:Spoko.Dozo.
**PO ROZMOWIE W DOMU**
-Ok misiek teraz do ciebie po rzeczy,tak??
-Oo widze że pamiętasz.Tak.Tylko wiesz..
-No co??Mów.
-Nie możemy jechac twoim Ferrari bo moje rzeczy sie tam nie zmieszczą.
-Woah kochochanie Land Rover ci wystarcza?-zapytał śmiejąc sie
-Ha ha.Bardzo śmieszne.Tak wystarczy.I weź kase na:dom,paliwo,zaproszenia.Ja wezmę z donu moje oszczędności.
-Ok.A gdzie byś chciała dokładnie ten dom??
-Nwm.Tak żeby był blisko twojego i mojego domu i centrum.
-Da sie załatwić-pocałował mnie w policzek.
-Wychodzimy?-zapytałam
-Uh?Tak
Jechaliśmy do mnie ok.27 minut.
**U MNIE W DOMU**
Rodziców nie było więc zostawiłam im kartke:
Hejcia.Byłam w domu ale was nie zastałam.Zabrałam swoje rzecy bo wyprowadzam sie do nowego domu z Justinem.Zadzwońcie jak bedziecie już w domu.Wasza Lili.
Wziełam z Jusem jakieś kartony i walizki.
-ok to ja spakuje ubrania a ty moje graty,ok?-zapytalam
-Ok.
Po
1,5 godz byliśmy gotowi.Mój pokuj był pusty.Znieśliśmy wszystko na
dół.Wyszło że mam 3pełne walizki ubrań i 6 kartonów innych rzeczy.
-Jeteś pewien że to zmieści sie do samochodu??
-Myśle że tak.Idziemy??
-Jasne.
Po 30 min upychnia wszystko było już w aucie.
-Wybrałem kilka fajnych domów do kupienia.-pokazał mi wydrukowane kartki(ok4)
-Omg.Jakie piękne domy
-Ciesze sie że ci sie podobają
Po 3 godz wraz z Justinem kupiliśmy dom.Ogromny kremowy dom.Taki jak sobie wymarzyłam <wczesniej opisywałam>.Kupiliśmy też biało kremowe zaproszenia.
-Myślałej już nad datą
-Tak.Ale nie wiem czy bedesz zadwolona
-Mów.Ja myślałam nad 18 września,a ty??
-Ja też.Czyli data wybrana??
-Wychodzi na to że tak.
Ok 18 pojechaliśmy do kościoła i "zajeliśmy" go na 18 września.To samo zrobiliśmy z salą.
-Kochanie jestem zmęczona pojedziemy(ziewnełam)do domu??
-Oczywiście.Jutro kupujemy ubrania czy nie??
-Może nie wiem.Musimy ustalić jeszcze menu.
-Dobrze.Tylko nie zaśnij bo dojerzdżamy.
-Ok.
**W DOMU**
-Oglądamy coś czy idziemy sie położyć??-zapytał
Niestety już spałam.Zaniósł mnie do łòżka i zasną obok mnie.
------------------------------------------------------------------
Jak się podoba?? Czytasz komentuj
-Jeteś pewien że to zmieści sie do samochodu??
-Myśle że tak.Idziemy??
-Jasne.
Po 30 min upychnia wszystko było już w aucie.
-Wybrałem kilka fajnych domów do kupienia.-pokazał mi wydrukowane kartki(ok4)
-Omg.Jakie piękne domy
-Ciesze sie że ci sie podobają
Po 3 godz wraz z Justinem kupiliśmy dom.Ogromny kremowy dom.Taki jak sobie wymarzyłam <wczesniej opisywałam>.Kupiliśmy też biało kremowe zaproszenia.
-Myślałej już nad datą
-Tak.Ale nie wiem czy bedesz zadwolona
-Mów.Ja myślałam nad 18 września,a ty??
-Ja też.Czyli data wybrana??
-Wychodzi na to że tak.
Ok 18 pojechaliśmy do kościoła i "zajeliśmy" go na 18 września.To samo zrobiliśmy z salą.
-Kochanie jestem zmęczona pojedziemy(ziewnełam)do domu??
-Oczywiście.Jutro kupujemy ubrania czy nie??
-Może nie wiem.Musimy ustalić jeszcze menu.
-Dobrze.Tylko nie zaśnij bo dojerzdżamy.
-Ok.
**W DOMU**
-Oglądamy coś czy idziemy sie położyć??-zapytał
Niestety już spałam.Zaniósł mnie do łòżka i zasną obok mnie.
------------------------------------------------------------------
Jak się podoba?? Czytasz komentuj
//Iza.

Zaje**sty ;* Kiedy będzie kolejny ? ;)
OdpowiedzUsuńZa 2-3-4 dni
UsuńNooo genialnee <333333 szybko kolejny C:
OdpowiedzUsuńBOŻE KOCHAM BĘDĘ CIĘ PROMOWAĆ !! <333
OdpowiedzUsuńAwww. Dzieki
Usuń