wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział 19

*1 miesiąc później*

*MYŚLI LILI*
Już minęły 3 tygodnie od kiedy jestem Mrs. Bieber. Dzisiaj mam jechać na wywiad do Ellen DeGeneres. Niestety pojadę tam sama, bo Justin ma wtedy jakieś ważne spotkanie. Boję się występu przed kamerą. Zawsze w takich momentach robię się czerwona i strasznie się denerwuję. Nie wiem w ogóle w co się ubrać. Nagle moje przemyślenia przerwał Justin.

-Kotek, co Ty tak znowu myślisz?
-Boję się dzisiejszego wywiadu u Ellen. Będę tam sama.-Juss przybliżył się do mnie i mocno przytulił.
-Nie bój się Ellen jest bardzo miła. Z resztą Kenny Cię tam zawiezie i będzie na Ciebie czekać.
-Ale wiesz jak ja się boję kamer.-tym razem to ja wtuliłam się mocno w mojego męża.
-Wyobraź sobie, że jestem koło Ciebie i będzie dobrze.
-Dobrze dobrze. Kocham Cię.

Leżeliśmy jeszcze przez jakieś 40 minut, a później poszliśmy zjeść śniadanie. Następnie poszliśmy się przebrać i przygotować. Ubrał ten zestaw klik tylko zamiast szpilek założyłam gładkie pudrowe baleriny. Wywiad miał się rozpocząć o 15, a była już 13.30. Pomalowałam jeszcze lekko oczy i rozpuściłam włosy. Około 14 przyjechał Kenny, więc pożegnałam się z Justin i wsiadłam do samochodu po czym ruszyliśmy do studia. Na miejscu już na nas czekali, a ja oczywiście byłam przestraszona. Po  chwili podeszła do mnie Ellen i się przywitała, po czym udałyśmy się przed kamery.

E:Cześć Lili!-padły pierwsze słowa.
Ja:Witam!
E:Może pierwsze pytanie, jak czujesz się będąc panią Bieber?
J:Bardzo dobrze.
E:A w którym już jesteś miesiącu ciąży? Znacie już płeć dziecka?
J:To już 8 miesiąc jednak z płcią czekamy do narodzin.
E:Więc chcecie aby to była niespodzianka.?
J:Właśnie tak.
E:Mały Bieber chyba będzie duży, patrząc na wielkość Twojego brzucha.
J:Wielkość jest spowodowana tym, że będą to bliźniaki.
E:Wow! Od razu dwa Bieber'y. A jak czują się przyszli dziadkowie?
J:Bardzo się cieszą, że będą mieć wnuczęta.

Padło jeszcze parę pytań i pożegnałyśmy się z Ellen. Udałam się do poczekalni gdzie miał czekać Kenny, jednak Go nie było. Już wyciągnęłam telefon i chciałam zadzwonić gdy nagle poczułam ręce na moich biodrach.

-Wracasz ze mną do domu Słoneczko-wyszeptał mi do ucha Justin, po czym pocałował mnie w policzek
-A co Ty tutaj robisz?
-Oglądałem wywiad. Byłaś cudowna.
-Naprawdę? Miałam straszliwą tremę.
-Nie było tego widać.

Nagle zabolał mnie brzuch i zrobiło mi się słabo. Justin posadził mnie na kanapie i zadzwonił po karetkę. Po 5 minutach byliśmy w drodze do szpitala. Od razu zabrano mnie na badania.

*JUSTIN POV*

-Kochanie będę tutaj na Ciebie czekać.
-Chciałabym abyś pojechał ze mną.
-Wiem ,a le nie mogę, jednak gdy tylko mi pozwolą przyjdę do Ciebie.

Lili zabrali, a ja usiadłem w kawiarni szpitalnej i kupiłem kawę. Po jakiś 30 minutach przyszła po mnie pielęgniarka. Zabrała mnie na salę i dała ubranie.

-Proszę się przebrać i będzie pan mógł wejść do żony.
-A co z nią jest?!
-Właśnie zaczęła rodzić.
-Alll..e jak to?!
-Nadszedł po prostu czas, zapraszam na salę.

Zobaczyłem moją Lili, która cierpi. Podbiegłem do niej szybko i chwyciłem za rękę. Mijały godziny, a dzieci się nadal nie urodziły. Była już 5 godzina porodu i zaczęły się jeszcze mocniejsze skurcze. Po jakiś 50 minutach usłyszeliśmy płacz jednego dziecka, a po chwili drugiego. Poczułem się najszczęśliwszym chłopakiem na ziemi...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
hbdkcks Wiemmm chciałam odejść, ale Iza mnie zatrzymała. Jeszcze mi zablokowali konto i wgl porażka, ale już jest spoko. Dość długi mi wyszedł rozdział. Jak się Wam podoba? Nie mam takiego talentu jak Iza, ale coś podobno jest. Proszę jeśli możecie to komentujcie, bo to bardzo pomaga i motywuje.  KOCHAM WAS <33 //Taka Patii <3

4 komentarze:

  1. Kocham cie ♥ :* Cudowny rozdział <3 + czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. CUDOOOO! ♥ Kochana zdążysz z następnym rozdziałem do soboty z rana? Bo jadę na wakacje na 2 tyg. i nie wytrzymam jak nie przeczytam opowiadania xd Obie jesteście cudowne i obie piszcie ! Kocham was ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. postaramy się, ja myślę. Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń