niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 18 (pełnoletni)

**LILI POV**
Boje sie że nie dam sobie praktycznie sama rady z bliźniakami.Wiem że Jus ma karierę i nie będzie go z nami 72/24 godziny na dobę.Najgorsze jest to że będę dwa razy grubsza.Jak sie nie zmieszczę w suknie ślubna to sie zabije.
Moje przemyślenia przerwał Juju.
-Kochanie widziała moje supry?
-Jakie masz ich chyba ze sto. Z resztą musimy porozmawiać.
-No tak. A o czym chcesz porozmawiać?
-Boje sie że nie dam sobie sama rady z 2 dzieci
-Ej Shawty nie jesteś sama i nie będziesz. Za kilka dni będziesz Mrs.Bieber i będziemy razem szczęśliwi. Damy rade nie bój sie.Obiecuje ci
-Dziękuje że jesteś.Co dziś robimy?
-Może chcesz jechać na zakupy.Kupisz sobie jakieś ubrania dla ciężarnych?
-Sugerujesz że jestem gruba?
-Nie,ale wątpię że zmieścisz w swoje ubrania.
-Masz racje.Nie chce też żebyś wydawał na mnie tyle pieniędzy.Za dużo dla mnie już zrobiłeś
-Mała pieniądze nie grają roli.Ważne żebyś była szczęśliwa.Kupuje ci to wszystko byś byla szczęśliwa.Rozumiesz.Kocham cie i wszystko dla ciebie
-Dziękuje za wszystko.Też cie kocham.Jedziemy?
-Tak tak!Jedziesz tak?-pokazał na mój trój.Była w piżamie
-Nie,oczywiście że nie.Daj mi ok.30-40 min na wyszykowanie sie.Poczekasz?
-OMG.Dużo czasu potrzebujesz,ale na poczekam
-Lece.Do zobaczenia.
Poszłam do łazienki umyłam sie i ogarnęłam.Później ubrałam shorty i wiszącą bluzę.Chciałam zakryć brzuch.Umalowałam się zeszłam na dół.
**JUSTIN POV**
Czekałem na nią ok.20minut. Zeszła na dół wyglądała tak pięknie.Zdziwiłem sie że tak szybko sie
wyszykowałam.
-Wow.Wyglądasz...um...cudownie.
-Dziekuje.Jedziemy?-ubrała jeszcze łososiowe convers i była gotowa.
-Tak.Jedziemy.Wsziadaj-otworzyłem jej drzwi do mojego ferrari.
**W SAMOCHODZIE.LILI POV**
-Justin!!!-wrzasnęłam
-Co?!-zapytał zdziwiony
-Możesz jechać troche wolniej.Wiem że masz szybkie auto ale spuść noge z gazu,prosze
-Przepraszam.Już dojeżdżamy.
-Dziekuje.Dobrze
**W GALERII**
Weszliśmy do sklepu z odzieżą dla ciężarnych kobiet.Wszystkie kobiety w tym sklepie miały po 25-27 lat,a ja byłam chyba najmłodsza.Podeszła do nas pani pracująca w sklepie
-Dzień dobry,szuka pani czegoś dla mamy lub strszej siostry??
-Nie.Szukam czegoś dla siebie.
-Um..uh..przepraszam.Nie wiedziałam.Może podoba ci sie to?-podała mi luźne sponie i fajną tunike.
-Bardzo fajne.Idę przymieżyć.Dziekuje za pomoc.
-Prpsze bardzo.Polecam sie na przyszłość
Poszłam do pzebieralni.Zaczelam sie rozboerać.Stałam w samej bieliźnie i przyglądałam sie mojemu średniemu brzuchowi.
-Będzie z nas pięka rodzina.Gwarantuje ci to.
-Przestraszyłeś mnie.Ja też tak sądze,a teraz wynocha chce sie przebrać.
-Ok.ok
Ubrałam się i wygladałam naprawde...dobrze
-Jus już sie ubrałam!
-Wyglądasz śliczne z resta zawsze tal wyglądasz-pocałował mnie w policzek
-Dziekuje.
Kupiliśmy kilka ubrań i poszliśmy jeszcze do kawiarni.
-Justin ja jeszcze musze iść do sklepu z bielizną
-Mrrr kocie.Pójde z toba to ci pomoge
-Głuptasie.Musze kupić specjalne biustonosze do karmienia piersią.Oh jak ja cie kocham wariacie
-Ja ciebie też.
To idziemy?-
-Tak,tak.Chodź już.
Kupiliśmy ok.5 kolorowych bistonoszy.Czerwony,niebieski,zielony,żółty i fioletowy.Zakupy zajeły nam mniek wiecej 3-4 godziny.
-Kochanie może zostawimy zakupy w samochodzie i pójdziemy do reustauracji coś zjeść??-zapytał seksownie Jus.
-Jak najbardziej panie Bieber-zażartowałam
-Więc chodźmy pani Bieber
-Jeszcze nie jestem panią Bieber,ale już niedługo.
-Niemogę sie doczekać,chodźmy.
-Ja też,chodź bo zgłodniałam.-pocałowałam go w policzek.
W reustaracji zjedliśmy pożądny obiad i pojechaliśmy do domu.
**W DOMU**
-Kochanie zrobisz mi her..-nie dokończyłam bo pobiegłam do tolalety.Zamknełam za soba drzwi.Było mi strasznie niedobrze.
-Lili wszystko w porzątku??-spytał prze drzwi
-Tak.Przepraszam.Zrobisz mi herbate?-spytałam otwieracąc drzwi.
-Dla ciebie wszystko.Idź połóż sie na kanapie i sie przykryj,zaraz przyjde.
-Dobrze.Dziękuje za wszystko.
Zasnełam nim Juju przyniósł mi herbate.
**JUS POV**
Lilka spała.Nie miałem serca jej budzić,więc wziołem ją na rece jak pannę młodą i zaniosłem ją do naszego łóżka.Nie obudziła się.Zamknołem drzwi za sobą i położyłem sie na kanpaie w salonie.Myślałem nad wszystkim.
**MYŚLI JUSTINA**
Jeśli nie dam sobie rady w roli ojca?Jeśli Scooter bedzie mi kazal wyjechac w trase.Nie moge zostawić Lilki samje z tym.Wiem że nasze rodziny zawsze nam pomogą,ale i tak sie boje.Znając życie coś zawale.Chciałbym być przy porodzie ale jam widze krew odrazu mnie mdli.Ale dla mojej rodziny wszystko.
**LILI POV**
Obudziłam sie w
pokoju.Pewnie Jus mnie tu przyniósł.Poszłam do łazienki sie trochę odświeżyć.Rozebrałam się do bielizny i stanęłam przed lustrem.Byłam w 6-7 miesiącu ciąży,więc mam duży brzuch.Jest dwa razy większy.Nosze w sobie dwa Justiny.Rozebrałam sie i weszłam pod przyrznic gdzie umyłam sie i włosy.Wyszłam ubrałam sie i nałożyłam lekki make-up.Zeszłam do Justina na dół leżał na kanapie
-Cześć kochanie-cmoknełam go w polik
-Ooo hej.Wyspałaś sie?Wypiłem twoja herbatę,sorrka
-Tak.Nic nie szkodzi.Dziękuje już czuje się dobrze.-powiedziałam sarkastycznie
-Przepraszam że nie spytałem się o twoje zdrowie.Chodź tu- rozłożył ramiona.Wtuliłam się w jego gorący tors.
-Kocham cie-pocałowałam go namiętnie
-Mmmm.Ja ciebie też.Obejrzymy jakiś film?
-Jasne.
Tak spędziliśmy resztę wieczoru.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
KLJDNFB PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGOOOO. PROSZE KOMENTUJCIE. DZIEKUJE ZA WSPARCI. KOCHAM WAS
//IZAA KTÓRA WAS KOCHA

21 komentarzy:

  1. Zapraszam na mojego bloga http://and-i-fall-in-love-with-you.blogspot.com/ . Świetnie piszesz ;)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. -Wow... Ten rozdział tak jak i cały blog jest interesujący..
    Jak możesz informuj mnie na TT. @Bigerr. Nie mogę się doczekać NN ♥ Po prostu uzależniam się i codziennie sprawdzam po kilka razy czy nie ma nowego rozdziału
    -----
    Jeśli lubisz nadpobudliwego i chamskiego Justina, to zapraszam do siebie na doyoulovemejustin.blogspot.com
    Jeśli wpadniesz i zostawisz komentarze dodam twojego bloga ba fanpaga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bożę kocham cie <33 + czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. dajcie rozdział już nie moge sie doczekac porodu ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochammmmm Cięęęę!!! Dziewczyno pisz dalej! Kiedy będzie kolejny rozdział ?
    PS. Dzisiaj dostałam twoje opowiadanie od koleżanki i powiem Ci że przeczytałam wszystkie 18 rozdziałów ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Możesz określić kiedy będzie następny rozdział ? Bo już nie mogę się doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie podoba mi się twój blog. Wszystko dzieję się w kosmicznym tempie..
    Strasznie dużo błędów ortograficznych...
    Nie wiem komu się to podoba..
    Wiem, że się starasz i wogóle ,ale nie wychodzi ci to.. wybacz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIEKI ZA SZCZEROŚC. PROSZE NIE WCHODZ JUZ TU WIECEJ

      Usuń
    2. Mi się to podoba! Problem?! Ten blog jest jednym z najlepszych które czytam! I jak widzisz nie tylko mi się podoba! A dla twojej wiadomości jak by miała opisywać każdy dzień to to by było nudne bo co codziennie by pisała co jedzą na śniadanie, co oglądali?! W takim tempie to by jeszcze nie doszła do spotkania -_- Więc jak sam/a nie wiesz jak się pisze opowiadania to papa ;) I jeszcze z anonima... Chyba nie masz odwagi żeby wprost napisać...

      Usuń
  8. Wiesz co? Obawiam się że musisz szybciej pisać kolejny rozdział xD Bo od wczoraj przeczytałam te rozdziały już z 10-15 razy ♥ Tak mi się podobają :D Mam nadzieję że długo nie będę czekać na następny xD I sorry za spam ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. boże cudne opowiadania czekam na następne +kocham cięęę <3

    OdpowiedzUsuń